Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Body Shop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Body Shop. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 listopada 2014

The Body Shop- ' BAKED-TO-LAST BLUSH' / Wypiekany róż

Hej Wam!

Coś czego o mnie jeszcze nie wiecie to fakt ze jestem fanka różu na policzkach. Jakiś czas temu mogłam nie mieć na sobie bronzera i rozświetlacza ale róż musiał być. Aktualnie korzystam z jednego różu i wiem ze starczy mi on na bardzo, ale to bardzo długo. 
Tak wiec aktualnie używam wypiekanego różu z TBS w kolorze 02 Coral.

czwartek, 17 lipca 2014

The Body Shop - ' Body Butter DUO '

Witajcie;)


Ostatnie miesiące były czasem w którym intensywniej dbałam o skórę. Nie było dnia w którym nie nałożyła bym balsamu na ciało [ z wiadomych przyczyn;) ]. Początkowo używałam oliwek, jednak później przeszłam na masła z The Body Shop ... i czy nasza współpraca na tym etapie się zakończy ?!?!

Zdjęcie przedstawia moje z używki z ostatniego półtora miesiąca od kiedy zaczęłam składać nowe denko

TBS wypuścił 4 rodzaje Masełek DUO, jednak mi podczas ciąży przypadły do gustu tylko dwa zapachy z tej serii [ jagody acai oraz kwitnący groszek ]

Opakowanie podzielono na dwie części.
Jedną zajmuje lekki balsam do skóry normalnej (zawiera masło kakaowe Ghany, olej z brazylijskich orzechów, olej sojowy oraz masło Thea z Ghany). Przeznaczony do pielęgnacji całego ciała.
W drugiej znajduje się bogaty krem do skóry suchej został wzbogacony o wosk pszczeli z Kamerunu). Przeznaczony do pielęgnacji wyjątkowo przesuszonych partii ciała.

Zalety:
  1. Zapach - pachnie naprawdę nieziemsko, teraz dodatkowo zapach ten będzie łączył mi się z okresem ciąży, ;)
  2. Konsystencja - lekka i łatwa do rozprowadzenia,
  3. Nawilżenie - w bardzo dużym stopniu oraz przez długi czas,
  4. Dobry skład - w czasie ciąży bardzo dużo rzeczy mnie uczulało, jednak te balsamy nie, 
  5. Połączenie - dwa balsamy w jednym opakowaniu uważam za naprawdę dobre rozwiązanie,
  6. Szybkość wchłaniania się.

Wady:
  1. Cena- chociaż na promocji dostałam go za 5 funtów, dodatkowo mając kartę zniżkową cena tylko dlatego cena aż tak mnie nie zraziła,
  2. Wydajność- kiepska 3 opakowania na półtora miesiąca gdzie nie smarowałam się cała, a jedynie: piersi, brzuch, uda i pupę,
  3. Reakcja z wodą- kiedy  kilka kropel spadło na nasmarowane ciało powstawała tłusty zaciek który się rozmazywał,
  4. Opakowanie - Ciężko do końca wydobyć produkt z szczelinek.

Moja ocena to 6/10
Uważam że jest to dobry kosmetyk, warty uwagi, możliwe, że kupię go ponownie.


A wy używałyście? Jeśli tak, ciekawa jestem waszych opinii



Pozdrawiam was cieplutko ;)

niedziela, 1 grudnia 2013

The Body Shop - 'Cream Body Scrub Vineyard Peach'

Witajcie ;)

 Nie mogę spać, więc piszę ;)
Chyba nie muszę mówić że jedną z moich ulubionych marek jest The Body Shop. Raczej z ich produktów jestem zadowolona. Czemu raczej?
Chyba pierwszy raz trafiłam na coś co mi nie pod pasowało. Mowa o ' Vineyard Peach Cream Body Scrub'



Na 200 ml produktu skusiłam się bo 1. Używam depilatora i mam problem z wrastającymi włoskami
po 2. Akurat była promocja :) 
po 3. Założyłam Club Kartę, tak więc zbieram stempelki.

Peeling niby jest gruboziarnisty, jednak przyznam szczerze ze na tak dużą ilość kremu ziarenek jest stanowczo za mało.



Gdzie: Oczywiście The Body Shop

Cena: 5 GBP Na PROMOCJI  [ cena regularna jest to 12.50 GBP]



Potwierdzenie mojej tezy o ilości ziarenek.

No i oczywiście skład ...


Plusy:
1. Obłędny zapach - oczywisty plus TBS :D
2. Promocja
3. Konsystencja jest łatwa w rozprowadzeniu
4. Opakowanie przyjemne i  łatwe w obsłudze po prysznicem.


Minusy:
1. Drobinek jest za mało i są zbyt delikatne, by w moim odczuciu dobrze oczyścić skórę
2. Cena jest zbyt wysoka 
3. Szukałam mocnego zdzieraka, niestety ten się nim nie okazał [ dla mnie to minus,  dla was oczywiście nie musi być ]
4. Pozostawia tłusty osad na skórze [ osobą z suchą skórą może to odpowiadać, ja uważam to za minus]
5. Nie jest wydajnym kosmetykiem, ale może to lepiej bo nie będę się z nim za długo męczyła
6. Chyba największym zarzutem jest że drobinki szybko tracą swoje ostre końce. A głównym zadaniem peelingu jest oczyszczanie (?!?!) co chyba dziwne nie jest ... niestety ten peeling nie radzi sobie z tym zadaniem.



Moja ocena to 4 na 10

Uważam że jest to słaby kosmetyk i nie warto sięgać.
Jak go zakupiłam to skakałam ze szczęścia, bo wydawało mi się że udało mi się znaleźć perełkę.
Teraz podziwiam zapach i to na tyle w temacie tego kosmetyku ;)

Korzystałyście może z tego peelingu? 
Albo z innych mocnych zdzieraków?
Dostałam już jedną propozycje od LuckyWoman ale czekam na kolejne ;)
Każda próba zbliża mnie do znalezienia tego idealnego dla mnie ;)

sobota, 9 listopada 2013

Szminka The Body Shop- 'Colour Crush 115'

Witajcie ;)

Dzisiaj postanowiłam napisać o czymś o czym wspomniałam w ulubieńcach Października ;)
Dokładnie to chodzi tu szminkę z The Body Shopu [ Colour Crush 115]  ;)


Oto moje małe cudo ;)


Przyznaje że jeszcze nigdy nie miałam tak idealnie dobranej do siebie szminki ! ;) 
Przyznam się wam że to jest moja pierwsza czerwona szminka, wcześniej miałam łamane fiolety czy łamany róż ;)



Zakupiona oczywiście w : The Body Shop

Cena: 10 GBP za 3,5 g.

Tak prezentuje się przy lampie błyskowej

Tak w naturalnym świetle

Plusy:
1. Kolor!!! <3 <3 

Minusy:
1. Jest mocno nietrwała, zmywa się w przeciągu 1 h
2. Mocno brudzi, czego nie dotknęłam było w szmince [ ciuchy, szklanki ]
3. Jest droga 10 funtów za w sumie słabą jakość.

Niestety nie ocenie tego kosmetyku ponieważ aktualnie jestem nieobiektywna bo zakochana w kolorze. 
Przekazałam wam wady szminki, więc myślę że sami wyrobicie sobie zdanie, ja po prostu nie mam serca dać tej szmince mniej niż 6 czy 7 [ na które wiem że nie zasługuje]

Tak prezentuje się w normalnym świetle ;)


Jeśli znacie szminkę w bardzo zbliżonym kolorze, a jest trwała i nie brudzi PROSZĘ dajcie mi znać ;)
Lub
Jeśli znacie jakiś magiczny kosmetyk który pozwoli mi utrwalić tą szminkę to w chyba nigdy jej nie zmienię :P

poniedziałek, 21 października 2013

Kosmetyki- The Body Shop, White Musk Libertine, Żel pod prysznic,

Witajcie ;)

Miałam nie recenzować żeli pod prysznic, pokazywać je jedynie w denku. 
Jednak doszłam do wniosku  że jeśli coś mi się bardzo ale to bardzo spodoba lub jakiś mnie zrazi do siebie to się pojawi.

To właśnie dlatego trafił tu żel WHITE MUSK LIBERTINE

Żel kupiłam w promocji za 6 GBP za 250 ml w The Body Shop.
I muszę stwierdzić że jest cudowny ;) 
Jest to żel do mycia ciała o zmysłowym zapachu białego piżma, dodatkowo konsystencja żelu posiada delikatny zapach wody różanej i orchidei .

Posiada dozownik do którego początkowo przekonana nie byłam. Co jak co ale okazał się jego plusem ;)
Składniki [ którymi The Body Shop nie zawodzi;)]:
Aqua (Solvent/Diluent), Sodium Laureth Sulfate (Surfactant), Glycerin (Humectant), Cocamidopropyl Betaine (Surfactant), Parfum (Fragrance), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (Emulsifier), PEG-7 Glyceryl Cocoate (Emulsifier), Phenoxyethanol (Preservative), Sodium Chloride (Viscosity Modifier), Trisodium Sulfosuccinate (pH Adjuster), Mel (Natural Additive), Sodium Benzoate (Preservative), PEG-55 Propylene Glycol Oleate (Surfactant), Propylene Glycol (Humectant), Citric Acid (pH Adjuster), Maltodextrin (Skin Conditioning Agent), Linalool (Fragrance Ingredient), Disodium EDTA (Chelating Agent), Limonene (Fragrance Ingredient), Coumarin (Fragrance Ingredient), Hibiscus Abelmoschus Seed Extract (Fragrance Ingredient).

Plusy:

1. Delikatnie pieni się na ciele.

2. Nie posiada dodatku mydła, co oznacza że nie zostawia na ciele drobnego osadu oraz nie przesusza.

3. Zapach żelu jest jak dla mnie obłędny ;)!
4. Może pierdoła ale posiada opakowanie które przypadło mi do gustu.

5. Jest bardzo wydajny.

6. Posiada dozownik do którego na początku przekonana nie byłam, bo uwielbiam kosmetyki z pompką [ ale o tym kiedy indziej]. To jednak jest wygodny, a żel nie rozmazuje się po całym dozowniku.


Minusy:

1. Opakowanie jest twarde przez co ciężko czasami nalać na rękę żel. 

2. Cena. W regularnej sprzedaży kosztuje on 7,5 GBP co za 250 ml żelu jest okrutną ceną ;/


Moja ocena to 8 na 10

Świetny kosmetyk, jeśli cena spadnie kupię go ponownie ;)