środa, 30 października 2013

Kosmetyki- Maseczka do twarzy Montagne Jeunesse, MUD PAC

Witajcie

Dzisiaj kolejna maseczka z serii maseczek błotnych z  Montagne Jeunesse

Jako drugą kupiłam -> MUD PAC

Szerze mówiąc wzięłam ją bo była to ostatnia sztuka w półce, co oznaczało dla mnie jest dobra szybko się sprzedaje


Jest to maseczka głęboko oczyszczająca z minerałami z morza martwego. Maseczka głęboko oczyszcza i zostawia gładką cerę.Maseczka Mud Pac jest na bazie wodorostów by przywrócić witalność skórze i pozostawić oczyszczoną i całkowicie zrelaksowaną. 
BEZ : glutenu i parabenów


Nadaje się do cery:
  • Mieszanej
  • Normalnej
  • Tłustej


Aplikacja:
Nałożyć równomiernie opuszkami palców na twarz i szyje, omijając okolice oczu i ust. Położyć się i poczekać od 15 do 20 minut. 
Zmyć ciepłą wodą.
Używać raz na tydzień.

Składniki:
aqua, kaolin, glycerin,alcohol denat,glyceryl stearate se, sodium citrate, polysorbate 20,fucus vesiculosus extract, lavandula angustifolia oil, citrus aurantium bergamia fruti oil, sea salt, glucose, parfum citric acid, lactoperoxidase, glucose oxidase, Cl42090.

Posiada przezabawny jak dla mnie kolor, nie jest to czysty niebieski jak na opakowaniu ale też nie jest biała

Plusy:
1. Nie posiada zapachu sztucznego, ani w sumie żadnego

Minusy:
1. Podczas nakładania szczypały mnie oczy
2. Kiedy już nałożyłam piekła mnie twarz!! [ jednak pomyślałam wytrzymam]
3. Po zmyciu nie odczułam żadnego oczyszczenia, z moją skórą nie stało się zupełnie nic [ w tym momencie]
4. Podczas porannej toalety następnego dnia zobaczyłam że moją twarz pokrył drobny trądzik oraz zrobiła się zaczerwieniona!! A nie posiadam cery wrażliwej (!!) tylko mieszaną. Czyli odpowiednią dla tej maseczki!! [ Dla jasności był to jedyny nowy produkt którego użyłam do twarzy, dlatego nie ma możliwości by coś innego to wywołało.]

tak wyglądała moja cera z samego rana
przyciemniłam specjalnie byście widziały jak mnie wysypało i zaczerwieniło punktami;/
od razu wyjaśniam że nigdy nie miałam problemu z cerą!!
 




Moja ocena to 0 na 10

NIGDY WIECEJ!!

Maseczka zrobiła mi krzywdę, nigdy więcej jej nie kupię i szczerze mówiąc zaczynam się bać stosowania ich innych maseczek!!

wtorek, 29 października 2013

Mikołajkowa wymiana

Witajcie 


Dzisiaj szybki post w którym chciałam was zaprosić do świetnej zabawy w której i ja biorę udział.
Mianowicie z okazji zbliżających się mikołajek Egotiste na swoim blogu  zorganizowała "Wymianę Mikołajkową"
Wszystkie potrzebne informacje na ten temat znajdziecie TUTAJ.

niedziela, 27 października 2013

Kosmetyki- Rimmel Ultra violet i Purple rain

Hej ;)

Zacznę może od tego że dzisiejszy post nie jest recenzją, a jedynie propozycją ;)
Tak więc w tym roku dosyć szybko udało mi się trafić na moje idealne połączenie lakierów na jesień. 



  Rimmel Salon PRO Lycra 337[Purple rain] oraz 312[Ultra violet]


Oba są to odcienie fioletu [ chociaż ciemniejszy wydaje się na zdjęciach jak niebieski ;/ ]


Cena to 4,90 GBP za buteleczkę 12 ml.

Co do trwałości lakieru niestety za dużo wam nie powiem :(
Pracuje w miejscu gdzie niestety pomalowane paznokcie są zabronione 
więc zostaje mi tylko w weekendy cieszyć się kolorkami ;)




A wy znaleźliście już dla siebie coś idealnego na tegoroczną jesień ;)?

czwartek, 24 października 2013

Kosmetyki- Maseczka do twarzy Montagne Jeunesse, strawberry souffle.

Witajcie

Dzisiaj próbowałam maseczkę którą można znaleźć prawdopodobnie w każdej drogerii i nie tylko, na wyspach. Trzeba przyznać że Montagne Jeunesse postarali się, i mają do zaoferowania bardzo dużą game maseczek.
Podzielili oni je na:
-Clay Spa's
-Creams
-Exotic fruits
-Fabric
-Face food
-Non drying
-Muds
-Peel Offs
-Scrubs
-Self heating
-Skin heroes


Zaczęłam próbę od maseczek błotnych 

Na pierwszy ogień poszła -> STRAWBERRY SOUFFLE

Jest to nawilżająca maseczka do twarzy o zapachu truskawkowym. Maseczka głęboko oczyszcza i zostawia gładką cerę.

Nadaje się do cery:
  • Mieszanej
  • Suchej
  • Dojrzałej
  • Normalnej
  • Wrażliwej

Aplikacja:
Nałożyć równomiernie opuszkami palców na twarz i szyje, omijając okolice oczu i ust. Położyć się i poczekać od 15 do 20 minut. 
Zmyć ciepłą wodą.
Używać raz na tydzień.

 Podoba mi się że maseczka posiada drobny peeling 

Składniki:
aqua, bentonite, glyceryl stearate se,stearic acid, glycol stearate, glycerin, glyceryl stearate, coco-glucoside, prunus persica kernel oil, mica, PEG-100 stearate, fragaria vesca fruit, juglans regia shell powder, aloe barbadensis leaf juice, xanthan gum, parfum, dehydroacetic acid, cream extract, maltodextrin, vanilla planifolia fruit extract, benzyl alcohol, Cl14700, Cl77891.



Wiem że powinnam nałożyć ją jeszcze na szyje 
jednak jeszcze posiadam przed tym drobny opór :P

Plusy:
1.Maseczka mocno nawilżająca 
2. Niedroga, kosztowała mnie zaledwie 1 GBP 
3. Dobrze się ją nakłada
4. Posiada drobny peeling

Minusy:
1. Niby pachnie truskawką, jednak zapach nie do końca mi leży.




Moja ocena to 7 na 10

Jest to dobry kosmetyk, wart uwagi, popróbuję inne ale z chęcią do niego wrócę 

poniedziałek, 21 października 2013

Kosmetyki- The Body Shop, White Musk Libertine, Żel pod prysznic,

Witajcie ;)

Miałam nie recenzować żeli pod prysznic, pokazywać je jedynie w denku. 
Jednak doszłam do wniosku  że jeśli coś mi się bardzo ale to bardzo spodoba lub jakiś mnie zrazi do siebie to się pojawi.

To właśnie dlatego trafił tu żel WHITE MUSK LIBERTINE

Żel kupiłam w promocji za 6 GBP za 250 ml w The Body Shop.
I muszę stwierdzić że jest cudowny ;) 
Jest to żel do mycia ciała o zmysłowym zapachu białego piżma, dodatkowo konsystencja żelu posiada delikatny zapach wody różanej i orchidei .

Posiada dozownik do którego początkowo przekonana nie byłam. Co jak co ale okazał się jego plusem ;)
Składniki [ którymi The Body Shop nie zawodzi;)]:
Aqua (Solvent/Diluent), Sodium Laureth Sulfate (Surfactant), Glycerin (Humectant), Cocamidopropyl Betaine (Surfactant), Parfum (Fragrance), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (Emulsifier), PEG-7 Glyceryl Cocoate (Emulsifier), Phenoxyethanol (Preservative), Sodium Chloride (Viscosity Modifier), Trisodium Sulfosuccinate (pH Adjuster), Mel (Natural Additive), Sodium Benzoate (Preservative), PEG-55 Propylene Glycol Oleate (Surfactant), Propylene Glycol (Humectant), Citric Acid (pH Adjuster), Maltodextrin (Skin Conditioning Agent), Linalool (Fragrance Ingredient), Disodium EDTA (Chelating Agent), Limonene (Fragrance Ingredient), Coumarin (Fragrance Ingredient), Hibiscus Abelmoschus Seed Extract (Fragrance Ingredient).

Plusy:

1. Delikatnie pieni się na ciele.

2. Nie posiada dodatku mydła, co oznacza że nie zostawia na ciele drobnego osadu oraz nie przesusza.

3. Zapach żelu jest jak dla mnie obłędny ;)!
4. Może pierdoła ale posiada opakowanie które przypadło mi do gustu.

5. Jest bardzo wydajny.

6. Posiada dozownik do którego na początku przekonana nie byłam, bo uwielbiam kosmetyki z pompką [ ale o tym kiedy indziej]. To jednak jest wygodny, a żel nie rozmazuje się po całym dozowniku.


Minusy:

1. Opakowanie jest twarde przez co ciężko czasami nalać na rękę żel. 

2. Cena. W regularnej sprzedaży kosztuje on 7,5 GBP co za 250 ml żelu jest okrutną ceną ;/


Moja ocena to 8 na 10

Świetny kosmetyk, jeśli cena spadnie kupię go ponownie ;)

środa, 16 października 2013

Nowości

Witajcie;)

Uwielbiam takie dni jak dziś, kiedy zaskoczona jestem nie tylko jedną, a dwiema przesyłkami ;)

Ale po kolei;) 

Zacznijmy od podziękowania wspaniałej osobie która wprowadziła polskie apteki w uk ;)

Nie wiem kto ale jestem jak najbardziej za ! ;)

Pierwsza paczka jest właśnie z polskiej apteki.



Po kolei:
 
Skrzyp ... jesień już nadeszła więc trzeba dodatkowo zadbać o porcje witamin.

Olejek rycynowy ... i zaczynamy kuracje by zgęstniały mi brwi i rzęsy ;)

Kozie mleko pod oczy ... kolejna próba co będzie działać najlepiej, a jako że lubię tę markę to nawet chwili się nie zastanawiałam

Odżywka do paznokci ... bo niestety nie znalazłam tu w drogeriach dobrej odpowiedniej dla mnie

Ziaja intima ... ten produkt dostępny jest wyłącznie na amazon oraz w polskich aptekach. Bardzo mnie denerwuje że nie ma go w regularnej sprzedaży!!

Druga przesyłka przyszła do mnie z produktami z rozdania u 

Szczelnie zapakowana, że przyznaje że miałam problem by ją otworzyć ;) 
 W końcu udało się ;)

 Pierwsze to bransoletki zrobione przez autorkę bloga;)
najlepiej do mnie pasująca jest pierwsza która niestety troszkę się rozmazała na zdjęciu :(
 3 cienie z MUA 


 Które prezentują się tak
 Yankee candle jest dla mnie hitem!!
Bardzo podoba mi się zapach bzu, jednak mój chłopak wymyślił że pachnie jak odświeżacz toaletowy.
A do tego żurawina ... na jesień ... mrau :D

 Lakier z teksturą ... wstawię wam jak w weekend zrobię sobie pozurki ;)

 i odżywka do włosów firmy o której słyszałam same plusy ;) 
przyznaje jestem bardzo ciekawa ;)

sobota, 12 października 2013

Glossybox UK -October/ Październikowy 2013

Witajcie;)

Dzisiejszy początek dnia zaczął się w sposób którego bardzo nie lubię [ czyli pobudka w wolny dzień przed 8!] Jednak każdy moment dnia po obudzeniu był fajowy ;)
Pierw dostałam śniadanie do łóżka, później zjawił się kurier przynosząc nowego GLOSSYBOX'a ;)


W środku oprócz produktów i kartki opisującej je znalazł się magazyn Glossy


Otwieram i moim oczom ukazuje się taka zawartość 


1. Biorę do ręki produkt i myślę sobie " Lakier do paznokci o dziwnym kolorze!" Jakie było moje zdziwienie kiedy okazało się że to jednak nie lakier ;) 
tylko produkt o nazwie "Aniołkowy rumieniec".
MeMeMe Cherub's Blush- cheek & Lip Tint


Opisano produkt jako: "przejście z dnia do nocy wraz z MeMeMe przyciemnionym tonem różu. Długo trwały i wielofunkcyjny produkt, jest również poręczny w nakładaniu pędzelkiem. Jest to idealny dodatek do twojej torebki dla wspaniałego  dotyku podczas podróży"

Aplikacja: - na policzki-> niewielką ilość płynu nałożyć jednym pociągnięciem aż do górnej części kości policzkowej.
-Usta-> małą ilość płynu nałóż pędzelkiem aby nadać kolor

Cena: 5,50 GBP za  12 ml

Do kupienia: Mememecosmetics

Jest to produkt pełno wymiarowy

2. Katy Perry "Killer Queen Fragrance" Czyli kolejna próbka perfum ;]
Wzór na kartoniku z zewnątrz całkowicie mnie odstraszył, kojarzył się z perfumami które mój dziadek używał jakieś 16 lat temu. 


Ładnie zrobiło się dopiero w środku ;)

Jest to nowy porażający zapach od Kate Perry, który pokazuje jej buntowniczą dusze. Producenci śmiesznie przedstawiają zapach opisując go jako "uroczy, zabawny a do tego zabójczo wspaniały". Oczywiście nie jest to produkt pełnowymiarowy, dostaliśmy zaledwie 1,5 ml do testów

Aplikacja: Spryskać za uszami i na nadgarstkach.

Cena: 29,50 GBP za 50 ml 

Do kupienia: Superdrug, Boots, The perfume shop i the fragrance shop.


3. Monu "Illuminating Primer"
Jest to podkład rozświetlający bez dodatku parabenów. Rozjaśnia cerę i dodaje jej blasku. Przeznaczony do używania samodzielnie lub pod makijaż. 


Aplikacja: Po oczyszczeniu nałożyć na twarz i szyje delikatnymi posuwistymi ruchami z rana.


Cena: 24,95 za 50 ml 


Do kupienia: Monushop 


Nie jest to produkt pełnowymiarowy, posiada on 20 ml.


4. Premae "Multi-Vit Smoothie Serum"
Premae jest pierwszą na świecie marką bez alergenów! Co oznacza że nadaje się to dla każdego rodzaju skóry. Mieszanka z pestek winogron łagodzi zaczerwienienia i wygładza nierówną powierzchnię skóry, przy równoczesnym zachowaniu matu. Nadaje się do stosowania pod makijaż.


Aplikacja: Nakładaj ramo i wieczorem jako część codziennej rutynowej pielęgnacji twarzy.

Cena: 22.50 GBP za 50 ml

Do kupienia: PremaeSkinCare

Nie jest to produkt pełnowymiarowy. Dostałam 20 ml produktu.


5.Broadway Nails "imPRESS Press-on manicure"
Są to sztuczne paznokcie z rewolucyjną aplikacją. Bez suszenia, manicure który trwa tydzień.

Aplikacja: Poprostu odkielić wierzchnią warstwę, docisnąć do paznokcia i gotowe.


Cena: 7,99 GBP 


Do kupienia: Boots


Jest to pełno wymiarowy produkt.





Nie do końca jestem zadowolona z produktów które znalazłam w tym miesiącu w glossybox
Podsumowując -są tylko dwa produkty pełnowymiarowe.
- Plusy glossybox dostaje +za produkt z MeMeMe-> cherub's blush (1ptk), +za ładny zapach -> Killer Queen (0,5ptk), + za illuminating primer (0,5ptk) + za wygładzające serum (0,5ptk)
- Minusy produktu są - za sztuczne paznokcie, bo nie korzystam z takich rzeczy (1ptk) - za pojawienie się znowu perfum w pudełku (0.5ptk) - za tak dużą ilość próbek w nim, a małą ilość produktów pełnowymiarowych (1ptk)

Wystawiam mu 2,5 na 5.



Dajcie znać jak wyglądają wasze glossybox'y i czy jesteście z nich zadowolone ;)

czwartek, 10 października 2013

Gotowanie- Sałatka z zupką chińską

Witajcie ;) 

Dzisiaj mały przepis na sałatkę warzywną z chińskim makaronem.

Potrzebujemy:
2 x zupka chińska -> może być rosół z kury... ja wzięłam kurczak chińsk
2-3 x pomidory
1 x pęczek rzodkiewki [ jednak sama jej nie dodałam, bo po prostu sama jej na mieście znaleźć nie mogłam ;p]
1 x zielony ogórek
2-3 x ogórki kiszone
szczypiorek 
1 x małą paczkę kukurydzy
majonez



1. Makaron wrzucamy do miski i rozkruszamy by nie był pozlepiany, i w miarę szybko się zrobił. Dodajemy przyprawy z wyjątkiem oleju!

2. Wszystkie pokrojone składniki wrzucamy do miski.


3. Na koniec dodajemy 2 łyżki majonezu. Soli i pieprzu do smaku.


4. Na koniec odstawiamy by makaron zmiękł. 


A na koniec smacznego ;)

wtorek, 8 października 2013

Porady- Najważniejszy jest demakijaż

Witajcie

Dzisiejsze słowo klucz to DEMAKIJAŻ

Muszę przyznać że jestem po prostu załamana kiedy tylko słyszę teksty w stylu:

" Wczoraj się umalowałam, ale nie zmywałam, bo mi się już nie chciało, a dzisiaj to zapomniałam"
albo
"Maluje się przed snem by do pracy nie iść w tak mocnym makijażu"

Powiem szczerze lepiej mnie od razu zabijcie!

Pierwsze przykazanie u kobiet które dbają o prawidłową pielęgnacje 
1. Dokonaj całkowitego demakijażu 

Czemu zmywać?!?!
Na skórze przez cały dzień oprócz podkładu, pudru i innych kosmetyków, gromadzi się kurz, sebum i inne zanieczyszczenia które najzwyczajniej tworzą warstwę zapychającą pory, a do tego napędzają powstawanie wolnych rodników.


Śmieszne jest że wiele z osób kładących się w makijażu spać uważa, że większą krzywdę robi swojej poduszce, niż swojej twarzy. 

Przyznaje że i mi się zdarzyło iść w nie do końca zmytym makijażu spać, jednak nie jest to częściej niż raz na pół roku a może rok !

Czemu tego nie robimy?!?!
Wydaje mi się że są to dwa główne powody:
1. Zmęczenie ;
2. Kwestia priorytetów [ dzieci, porządek, a dopiero gdzieś na szarym końcu przewija się demakijaż naszej twarzy].



Nie ma najmniejszej opcji bym poddała się testowi i nie zmywała makijaż przez miesiąc, dlatego wyszukałam wam w internecie dziennikarkę która poddała się takiemu testowi, 
[ przyznam szczerzę, że gratuluje jej odwagi]
Codziennie nakładała zaledwie podkład i maskarę, nie zmywając ich na noc.
Rano brała kąpiel, myjąc twarz tylko wodą. Przez co świeży make-up powstawał na pozostałościach tamtego.
Dodatkowo udała się ona do kliniki urody na trój wymiarowy skan skóry twarzy, który zapamiętał każdą zmarszczkę, powiększone naczynko i rozszerzone pory. Dodatkowo został zbadany poziom nawilżenia na brodzie, policzkach i brodzie.
Eksperyment się zaczął i już 
po 3 dniach pojawiły się białe krotki wokół oczu, a skóra stała się sucha i napięta jak maska;
po 10 dniach obudziła się ona z opuchniętym lewym okiem, nałożenie maskary było niemożliwe, optyk nakazał usunięcie maskary by opuchlizna zeszła; [ zmycie maskary z oczu pomogło na opuchliznę]
po 14 dniach usta stały się przesuszone i skóra w kącikach zaczęła pękać, pojawił się łupież na brwiach i rzęsach, na nosie pojawiły się zaskórniki, a skóra na policzkach i brodzie niezdrowo się zaczerwieniła.

Po miesiącu dziennikarka udała się na ponowny skan twarzy.
Kamera pokazała że :
- Jej skóra jest w gorszym stanie na czole i prawej stronie twarzy (10 proc.) oraz o 20 proc. z lewej stronie twarzy. Było to związane, że śpi ona na lewym boku i dostęp tlenu do skóry jest tym bardziej ograniczony;
- O 5 proc. spadła wilgotność jej cery [ czystą skórę nawilża się kremem dwa razy dziennie ];
- Zmarszczki na czole pogłębiły się, a z boku twarzy gdzie skóra uległa przesuszeniu, stały się bardziej widoczne;
- Cera uległa przewrażliwieniu oraz stała się podatna na zaczerwienienia;
- Na dolnej  części twarzy zwiększyła się liczba popękanych naczynek
- O 5 procent zwiększyła się liczba pozatykanych porów;
- Jej skóra postarzała się o 10 lat.



Plusem demakijażu nie jest tylko oczyszczenie skóry z makijażu, dzięki delikatnemu masażu wacikiem pobudzamy krążenie, a to ułatwia wchłanianie substancji pielęgnacyjnych zawartych w kremach i że skóra może oddychać w nocy.

Wiem że każdy ma swoje sposoby na zmywanie makijażu, ja przedstawię wam swoje 
5 moich małych zasady dzięki którym oczyszczenie twarzy uważam że jest bardziej efektywne:
1. Nie trę mocno twarzy, delikatny masaż kolistymi ruchami w zupełności wystarcza.
2. Jeśli mam pełny makijaż, który trudno jest usunąć NIE wykorzystuje przy tym całej garści wacików. Oczyszczenie twarzy dziele na dwa etapy. A. Najpierw przy pomocy żelu lub mleczka rozpuszczam lekko makijaż i przemywam twarz wodą. B. Wacikiem nasączonym płynem do demakijażu usuwam resztki tuszu, eyelinera, podkładu itp.
3. Aby skutecznie pozbyć się opornych kosmetyków kolorowych, wacik z płynem do demakijażu przykładam i trzymam kilka sekund w jednym miejscu np na powiekach, by płyn mógł wejść w reakcje chemiczną z kosmetykiem. Następnie usuwam resztki makijażu ruchem od wewnętrznego kącika na zewnątrz oka. Nie pocieraj mocno oczu wacikiem. To osłabia rzęsy i powoduje ich większe wypadanie.
4. Z wodoodpornym tuszem ciężko sobie poradzić. Jednak warto zaopatrzyć się w płyn dwufazowy [ za którym ja osobiście nie przepadam, przez jego konsystencje-> jednak używam, bo bardzo dobrze działa:P]. To właśnie dzięki oleistej konsystencji bardzo dobrze rozpuszcza wodoodporny makijaż, a dodatkowo "wodna" faza odpowiednio pielęgnuje delikatną okolice oczu.
5. Na sam koniec używam toniku który odświeża i domywa jakieś moje niedociągnięcia 



A oto moi kompani w walce z demakijażem:
1.Garnier, Fresh essentials-> Jest to mleczko które niby jest przeznaczone do wodoodpornego makijażu. Jednak moje zdanie jest całkiem inne.
2 Garnier, Simply Essentials -> Dwufazowy płyn do zmywania makijażu. W tym produkcie się z tym zgodzę!
3 Simple, eye make-up remove-> Jest to płyn do demakijażu który oceniłam w skali 9/10. Jednak niestety kiedy kupiłam maskarę wodoodporną nie sprawdził się on wcale !!! Moja ocena produktu teraz to 4,5/10. Aktualnie męczę się wy go wykończyć.
4. Simple, Facial toner-> jest to tonik który oczyszcza mi twarz i w razie gdybym został mi makijaż dodatkowo to usunie.


niedziela, 6 października 2013

O Mnie- Aktualizacja wyglądu -> koloryzacja włosów

Hej wam ;)

Dzisiaj mała zmiana do której dojrzewałam jakieś 3 tygodnie;p
Zawsze włosy farbowałam w odcieniach mojego naturalnego koloru czyli brązu [ raz w życiu zrobiłam ombre, ale to wam już pisałam właśnie tutaj-> kliknij tu ]
Teraz postanowiłam spróbować czerwieni na mojej głowie.
Zacznijmy od początku. 



Tak mniej więcej wygląda mój naturalny kolor włosów

Wybrałam się do sklepu i starałam się wybrać jak najdelikatniejszy odcień czerwieni.
Bo gdybym nagle zobaczyła na swojej głowie odcień pomidora to chyba bym nie wyszła z domu przez najbliższe 5 lat.
Wybór padł na Schwarzkopf, Color Mask, Warm Mahogany 586.


Całkiem ładnie wszystko w środku się prezentowało.


W pudełku znalazłam
1. Odżywkę
2. Słoiczek z utleniaczem
3. Farba
4. Instrukcja
5. Rękawiczki


Koloryzacji dokonuje się na suche włosy.
Wystarczy tubkę farby z kolorem dodać do utleniacza i wstrząsnąć.
Ważne jest to że podczas nakładania farby na włosy. BARDZO ale to BARDZO szczypie ona w oczy.


Na sam koniec efekt wyszedł taki.


Powiem szczerze że jeszcze się nie przyzwyczaiłam. 
W razie czego za miesiąc lub dwa kupię farbę w moim naturalnym kolorze i będzie po kłopocie ;)

Cena: 4,70 GBP [ na promocji]

Nie jest to recenzja farby. Pokazuje wam tylko swoją przemianę.