wtorek, 12 listopada 2013

Glossybox UK - November / Listopad 2013 [ Edycja Limitowana Net-A-Porter ]

Witajcie;)


Dzisiaj po powrocie z pracy zobaczyłam pudełeczko na stole. Pomyślałam sobie no fajnie kolejna paczka szkoda że nie do mnie(!?!?) Mogłyby przyjść już moje Glossy Box'y. Kręcę się po kuchni i kręcę, podglądam i patrze zaciekawiona czemu nikt nie otwiera tego pudełka. Oczywiście ciekawska podejrzałam do kogo. Moim oczom ukazało się moje imię i nazwisko ;) Pierw pomyślałam że to musi być pomyłka, bo przyszło w szarym pudle, jednak spojrzałam wyżej i widzę napis From: Net-A-Porter:) I już byłam pewna że to do mnie;)
Mimo że wiedziałam co w nim będzie szybko zachachmęciłam pudełko do pokoju i rzuciłam się do otwierania :)

Więc przechodząc do rzeczy śliczne czarne pudełko z podpisem 
NET-A-PORTER.COM



Po otworzeniu oczywiście kartka powitalna na której po drugiej stronie wypisane i opisane zostały produkty





Zdziwiłam się jak zrobiłam krok kolejny i otworzyłam dalej a moim oczom ukazało się szczelnie i idealnie zapakowane produkty w folię bąbelkową




Po wyjęciu wszystkiego, zawartość zaprezentowała się tak:




Więc po kolei:

1. Elizabeth Arden - 'Prevage Anti-Aging Daily Serum'

'Jest to silny przeciwutleniacz. Serum chroni skórę przed zagrożeniami środowiska oraz przeciwdziała oznakom starzenia.'

Jak używać:
Wmasować w twarz, szyje i dekolt przed nawilżeniem.
Unikać kontaktu z oczami lub w miejsc blisko oczu.
Stosować raz dziennie przez pierwszy tydzień

Nie jest to pełnowymiarowy produkt.
Dostaliśmy 5 ml sampla

Cena: £160 za 50 ml




2. Ellis Faas - ' Mascara E401- Black'

'Aksamitna formuła wydłuża, rozdziela rzęsy i równomiernie rozprowadza z każdym pociągnięciem.'

Pełnowymiarowy produkt

Cena:  £20 za 8,2 ml




3. Philip B - 'Maui Wowie Beach Mist'


' Pokręcone włosy jak na plaży(?!?!) jest na to sposób. Spryskać z odległości a dzięki temu otrzymamy objętość i plażową teksturę włosów która pachnie jak świeży kokos i gardenia'




Wczytując się dalej dowiadujemy się że jest to sól morska w spreju, dzięki której Tworzą się fale [ już kocham ten produkt, ponieważ jest idealny do moich włosów. A dobrej morskiej soli szukam już długo;)!!]

Dodatkowo opisują że są to wakacje w butelce

Jak używać:
Popsikać mokre włosy i cieszyć się pokręconymi włosami i kaskadami fal.

Produkt pełnowymiarowy

Cena:  £22 za 150ml




4. ILA - ' Bath Salts for Inner Peace'

' Połączenie zmiękczających skórę olejków eterycznych, kojących napięcie olejków sandałowca oraz ujędrniających olejków jaśminu, wraz z solą Himalajską. Te kryształy współpracują by oczyścić z toksyn i przywrócić wewnętrzny spokój.'



Trzeba przyznać że sól ślicznie pachnie ;)


Nie jest to pełnowymiarowy produkt.

Dostaliśmy 50 g sampla

Cena:  £49 za 500g






5.  Joya - ' Âmes Sœurs Roll-On Parfum '

' Przywołuje wspomnienia z egzotycznych miejsc. Zapach oddaje urok kwiatu pomarańczy i drzewa cedrowego, a roll-on zapewnia łatwą aplikacje.'



Szczerze mówiąc zapach jest całkowicie nie w moim guście.



Nie jest to produkt pełnowymiarowy
Dostaliśmy 1,5 ml sampla


Cena: £20 za 10 ml

6. NATURA BISSÉ - 'Diamond White SPF 50 PA+++ Oil Free, 30ml'

' Krem ​​rozjaśniający minimalizuje przebarwienia, poprawia koloryt skóry i chroni przed szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB, a także pomaga w utrzymaniu nawilżenia.'

Nie jest to produkt pełnowymiarowy
Jest to sample 10 ml

Cena: £75 za 30 ml





Edycja limitowana była droższa kosztowała 20 GBP + 5 GBP przesyłka, jednak na takie produkty uważam że było warto;)


Wystawiłam mu 5 na 6
Pudełko straciło punkt na perfumach które całkowicie mi nie pasują.
Na razie posiadam jeszcze kremy i mascarę ale jak wypróbuję oczywiście zobaczycie dokładnie co myślę o tych produktach ;)

A co wy sądzicie o tych produktach?
Uważacie że udało im się udobruchać ludzi po ostatnim fatalnym pudełku?

sobota, 9 listopada 2013

Szminka The Body Shop- 'Colour Crush 115'

Witajcie ;)

Dzisiaj postanowiłam napisać o czymś o czym wspomniałam w ulubieńcach Października ;)
Dokładnie to chodzi tu szminkę z The Body Shopu [ Colour Crush 115]  ;)


Oto moje małe cudo ;)


Przyznaje że jeszcze nigdy nie miałam tak idealnie dobranej do siebie szminki ! ;) 
Przyznam się wam że to jest moja pierwsza czerwona szminka, wcześniej miałam łamane fiolety czy łamany róż ;)



Zakupiona oczywiście w : The Body Shop

Cena: 10 GBP za 3,5 g.

Tak prezentuje się przy lampie błyskowej

Tak w naturalnym świetle

Plusy:
1. Kolor!!! <3 <3 

Minusy:
1. Jest mocno nietrwała, zmywa się w przeciągu 1 h
2. Mocno brudzi, czego nie dotknęłam było w szmince [ ciuchy, szklanki ]
3. Jest droga 10 funtów za w sumie słabą jakość.

Niestety nie ocenie tego kosmetyku ponieważ aktualnie jestem nieobiektywna bo zakochana w kolorze. 
Przekazałam wam wady szminki, więc myślę że sami wyrobicie sobie zdanie, ja po prostu nie mam serca dać tej szmince mniej niż 6 czy 7 [ na które wiem że nie zasługuje]

Tak prezentuje się w normalnym świetle ;)


Jeśli znacie szminkę w bardzo zbliżonym kolorze, a jest trwała i nie brudzi PROSZĘ dajcie mi znać ;)
Lub
Jeśli znacie jakiś magiczny kosmetyk który pozwoli mi utrwalić tą szminkę to w chyba nigdy jej nie zmienię :P

niedziela, 3 listopada 2013

Podsumowanie miesiąca- Październik

Hej wam ;)

No to październik nam się skończył to czas na małe podsumowanie co się działo i co mnie zachwyciło.


Zacznijmy może od tego że moje wieczorne weekendy mają magię dzięki ...

... co oznacza że trzeba zaopatrzyć się w nowe zapachy ;)


a mówiąc zakupy są to moje październikowe perełki:
Mydełko które domyślam się będzie całkowicie niepraktyczne, jednak pachnie i wygląda zabójczo ;)


Rimmel który jest dla mnie hitem tej jesieni ;)


Oczywiście Primark z przyjaciółką co równa się  4 pełne torby zakupów;)

Szminka z TBS.
Jest to kolor idealnie pasujący do mnie, niestety na tym plusy tej szminki się kończą 
ale o tym innym razem :P

Na sam koniec zostawiłam moje cuuuuuudo ;) 
Ta przecudowna i urocza babeczka, po pierwsze pachnie cytrynką,
po drugie jest to musująca babeczka do kąpieli;)
Dla mnie HIT tego miesiąca ;)

Kolejne rzeczy przygarnęłam/ odziedziczyłam/ pozwoliłam im dalej dawać z siebie wszystko ;)
Czyli dochodząc do sedna.
Dostałam te kosmetyki w spadku po przyjaciółce, która zmieniała miejsce zamieszkania i robiła selekcję. Muszę przyznać że najbardziej zaskakującym i najlepszym produktem było mydełko. Zaraz za nim  był mini żel pod prysznic. Oba produkty tej samej firmy urzekły mnie swoim zapachem [ trawy cytrynowej] .




Kolejnym fajnym elementem każdego dnia jest czekająca na mnie świeżutka kawa z cynamonem zrobiona przez mojego lubego ;)

Oprócz kawki muszę przyznać że znalazłam smak tej jesieni;)
są to gorące owoce [ o smaku malinowym] sprzedawane tylko w jednej kawiarni w mojej miejscowości.


Październik = Hallowen :)
Przyznam się że nie zdawałam sobie takiej sprawy jak hucznie obchodzi się go na wyspach ;)
Babeczki które wyglądają ślicznie, jednakże przeciwnie smakują :P
A do tego jabłko w czekoladzie na połamanie zębów :)

Moja pierwsza dynia

Teraz ja i moje w sumie mało straszne przebranie ;P

Mały element świąteczny który został mi skradziony i noszony dumnie po domu :P


Na sam koniec zostawiłam wisienkę ;)
Moją nową pasje, którą dziele jak zawsze z desire25 ;)

o co chodzi ?!?! 
Będzie o tym osobny post, teraz napiszę wam w skrócie...
Po 1. Logujecie się na stronie
Po 2. Losujecie adresy ludzi do których wyślecie kartki [ ja wylosowałam - dziewczynę z Ukrainy; - dziewczynę z USA; - dziewczynę z Rosji; - Dziewczynę z Holandii; oraz - Ojca z synem z Niemiec]
Po 3. Wysyłasz karki pocztą ze specjalnym kodem. W momencie otrzymania takiej kartki osoba wpisuje kod na stronie i możecie losować kolejną osobę.
Im więcej kartek wyślecie, tym częściej będzie się wasz adres pokazywał i wy również będziecie dostawać kartki z całego świata. [ wychodzi w podobnej ilości].
Jest to sposób na takie "inne podróżowanie' ;)
Niżej pokaże wam 2 z 5 kartek które wysłałam ;)

Więc pozostaje nam ... 

Jestem ciekawa waszych Mix'ów październikowych ;)

piątek, 1 listopada 2013

Kosmetyki- Toni&Guy 'Shine Gloss Serum'

Witajcie;)

Dzisiaj nareszcie recenzji doczekał się jeden z produktów które znalazłam we wrześniowym glossy boxie ;)
Mowa o serum do włosów z Toni & Guy.


Jest to serum do włosów z edycji limitowanej od Lulu Kennedy, która ostatnimi czasy jest jedną z najbardziej wpływowych osób na brytyjskiej scenie mody.


Wszystko fajnie pięknie, ale nadal nie napisałam nic o produkcie:P 
Przechodząc do sedna Shine Gloss Serum, jest to produkt, który kontroluje elektryzowanie się włosów, nadaje połysk oraz wygładza je.
Jest to pierwszy powód dla którego pokochałam ten produkt jeszcze go nie używając.

składniki:

Jak stosować:
 2-3 pompki w zależności od długości włosów. [ Ja niestety za długimi pochwalić się nie mogę więc w zupełności dwie mi wystarczają ;) ]
Rozsmarować między palcami, po czym przeczesać po długości włosów. 
NIE WSMAROWUJEMY PRODUKTU W KORZENIE WŁOSÓW.
Stosować na suche włosy.

Cena:7.20 GBP za 30 ml

Dostępne w internecie lub w drogeriach.


I co z tego wszystkiego wyszło?

Muszę przyznać że serum stosuje inaczej niż wytyczne na opakowaniu. Nakładam je na lekko wilgotne włosy i zostawiam by same wyschły 




Oczywiście 22.10.2013 nie zastosowałam serum.
26.10.2013 zastosowałam już serum.
Włosy mniej się puszą, końcówki nie są tak niesforne i ma całkiem przyjemny zapach. Jest to jak na razie jedyny produkt pasujący do mnie w 100% z glossy boxa.

Moja ocena to 10 na 10

Powtórzę się że produkt idealny dla mnie. Przez moje niesforne oraz kręcące się włosy.


NIE ZAMIERZAM SZUKAĆ SOBIE JUŻ NIC INNEGO ;)



środa, 30 października 2013

Kosmetyki- Maseczka do twarzy Montagne Jeunesse, MUD PAC

Witajcie

Dzisiaj kolejna maseczka z serii maseczek błotnych z  Montagne Jeunesse

Jako drugą kupiłam -> MUD PAC

Szerze mówiąc wzięłam ją bo była to ostatnia sztuka w półce, co oznaczało dla mnie jest dobra szybko się sprzedaje


Jest to maseczka głęboko oczyszczająca z minerałami z morza martwego. Maseczka głęboko oczyszcza i zostawia gładką cerę.Maseczka Mud Pac jest na bazie wodorostów by przywrócić witalność skórze i pozostawić oczyszczoną i całkowicie zrelaksowaną. 
BEZ : glutenu i parabenów


Nadaje się do cery:
  • Mieszanej
  • Normalnej
  • Tłustej


Aplikacja:
Nałożyć równomiernie opuszkami palców na twarz i szyje, omijając okolice oczu i ust. Położyć się i poczekać od 15 do 20 minut. 
Zmyć ciepłą wodą.
Używać raz na tydzień.

Składniki:
aqua, kaolin, glycerin,alcohol denat,glyceryl stearate se, sodium citrate, polysorbate 20,fucus vesiculosus extract, lavandula angustifolia oil, citrus aurantium bergamia fruti oil, sea salt, glucose, parfum citric acid, lactoperoxidase, glucose oxidase, Cl42090.

Posiada przezabawny jak dla mnie kolor, nie jest to czysty niebieski jak na opakowaniu ale też nie jest biała

Plusy:
1. Nie posiada zapachu sztucznego, ani w sumie żadnego

Minusy:
1. Podczas nakładania szczypały mnie oczy
2. Kiedy już nałożyłam piekła mnie twarz!! [ jednak pomyślałam wytrzymam]
3. Po zmyciu nie odczułam żadnego oczyszczenia, z moją skórą nie stało się zupełnie nic [ w tym momencie]
4. Podczas porannej toalety następnego dnia zobaczyłam że moją twarz pokrył drobny trądzik oraz zrobiła się zaczerwieniona!! A nie posiadam cery wrażliwej (!!) tylko mieszaną. Czyli odpowiednią dla tej maseczki!! [ Dla jasności był to jedyny nowy produkt którego użyłam do twarzy, dlatego nie ma możliwości by coś innego to wywołało.]

tak wyglądała moja cera z samego rana
przyciemniłam specjalnie byście widziały jak mnie wysypało i zaczerwieniło punktami;/
od razu wyjaśniam że nigdy nie miałam problemu z cerą!!
 




Moja ocena to 0 na 10

NIGDY WIECEJ!!

Maseczka zrobiła mi krzywdę, nigdy więcej jej nie kupię i szczerze mówiąc zaczynam się bać stosowania ich innych maseczek!!

wtorek, 29 października 2013

Mikołajkowa wymiana

Witajcie 


Dzisiaj szybki post w którym chciałam was zaprosić do świetnej zabawy w której i ja biorę udział.
Mianowicie z okazji zbliżających się mikołajek Egotiste na swoim blogu  zorganizowała "Wymianę Mikołajkową"
Wszystkie potrzebne informacje na ten temat znajdziecie TUTAJ.

niedziela, 27 października 2013

Kosmetyki- Rimmel Ultra violet i Purple rain

Hej ;)

Zacznę może od tego że dzisiejszy post nie jest recenzją, a jedynie propozycją ;)
Tak więc w tym roku dosyć szybko udało mi się trafić na moje idealne połączenie lakierów na jesień. 



  Rimmel Salon PRO Lycra 337[Purple rain] oraz 312[Ultra violet]


Oba są to odcienie fioletu [ chociaż ciemniejszy wydaje się na zdjęciach jak niebieski ;/ ]


Cena to 4,90 GBP za buteleczkę 12 ml.

Co do trwałości lakieru niestety za dużo wam nie powiem :(
Pracuje w miejscu gdzie niestety pomalowane paznokcie są zabronione 
więc zostaje mi tylko w weekendy cieszyć się kolorkami ;)




A wy znaleźliście już dla siebie coś idealnego na tegoroczną jesień ;)?