piątek, 17 października 2014

Golden Rose - 'Velvet Matte Lipstick' Nr 2 i Nr 17

 Hej wam ;)

Dzisiaj o pomadce, która prędzej czy później musiała znaleźć się i u mnie :)
Już kiedy zobaczyłam je na YouTube żałowałam że nie mieszkam w Polsce .
Mowa o Golden Rose Velvet Matte Lipstick.




Początkowo miałam straszny problem z kolorem, bo zamawiałam sztukę przez internet, a gama kolorystyczna jest ogromna, co z jednej strony to plus, jednak z drugiej to były długie poszukiwania.
Po dyskusji z Desire w końcu coś udało mi się wybrać. 
A tym czymś był numer 2



Ciemny, przygaszony róż. 


Wygląda bardzo naturalnie. 


Idealna na co dzień.


Jakie wielkie było moje zaskoczenie, kiedy przyszła do mnie poczta, wraz z paczką której w ogóle się nie spodziewałam od Desire wraz z pomadką o numerze 17 [ Zna mnie doskonale i wie że uwielbiam czerwienie :)] na którą też się 'czaiłam'.


Mocno oryginalny odcień.
Jeśli nie nałożymy go dużo to podchodzi pod róż / malinę, kiedy dodamy więcej koloru ukazuje się nieziemska czerwień.

Do tego koloru jednak makijaż powinien pozostać minimalistyczny.



Idealna na wyjście.




Opis produktu:
Pomadka do ust Velvet Matte tworzy na ustach aksamitne matowe wykończenie. Wysoka zawartość pigmentów oraz długotrwała formuła sprawia, że pomadka długo utrzymuje się na ustach. Idealnie się rozprowadza, a dzięki zawartości składników nawilżających oraz witaminie E dodatkowo odżywia i nawilża usta. Paleta zawiera 20 odcieni od klasycznej czerwienie po odcienie nude. Produkt nie zawiera parabenów i jest testowany dermatologicznie.
W sztucznym świetle wyglądają one tak
Nr 2


Nr 17






Cena: 10,90zł / 4,2g



Za co je lubię ?


✓ Posiadają ogromną game kolorystyczną;
✓ Dają ładny efekt matowu;
✓ Cena nie jest wygórowana;
✓ Są dobrze na pigmentowane; 
✓ Śliczne opakowanie które nieźle się trzyma [większość opakowań psuje];

✓ Dobrze się je nakłada przez kremową konsystencje;
✓ Trwałość to około 3 godzin, jednak czy to plus jest to już sprawa indywidualna;
✓ Kolor nr 17 dzięki któremu możemy uzyskać 3 różne opcje kolorystyczne, od różu / maliny, przechodząc przez ombre, a kończąc na czerwieni.


Co mi nie gra ?

Symbol X Trzeba mieć wypielęgnowane usta by ich używać, bo inaczej podkreślają suche skórki;
Symbol X Słowa producenta nie do końca się sprawdziły. Chodzi mi tutaj o to 'nawilżenie i odżywienie'.



Jak dla mnie 8 na 10
Jestem przekonana, że gdybym ich nie miała, strasznie bym tego żałowała.
Tak wygląda kolor nr 17 po ok półtorej godziny


Pozdrawiam Was!!
Martyna.

8 komentarzy:

  1. Przygaszony róż wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten czerwony bardzo pięknie wygląda :) Szkoda tylko, że podkreślają suche skórki, bo tego strasznie nie lubię :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Oba kolory świetnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda trochę, że podkreśla suche skórki :(

    OdpowiedzUsuń
  5. przyznam że i ja skusiłam się na tę pomadkę, wybrałam odcień 07 i to chyba pierwszy nudziak w którym nie czuję się jak "śmierć"
    maty zazwyczaj podkreślają suche skórki, ale przynajmniej nie zauważyłam żeby je jakoś specjalnie wysyszały :)

    OdpowiedzUsuń